W 1913 roku architekt Max Berg zaprojektował budynek, który wyprzedzał swoją epokę. Ogromna kopuła o rozpiętości ponad 65 metrów została wykonana z żelbetu – materiału, który nie był jeszcze szeroko stosowany, zwłaszcza w tak odważnych konstrukcjach. W tamtym czasie była to jedna z największych żelbetowych kopuł na świecie i prawdziwy przełom w architekturze.
Hala powstała w 1913 roku. Upamiętniała triumf koalicji antynapoleońskiej – m.in. Prus, Rosji i Austrii – nad armią francuską, symbolicznie związany z Bitwą Narodów pod Lipskiem w 1813 roku. Stąd nazwa: Hala Stulecia.
Miejsce to przyciągało artystów, polityków i ludzi sportu. Bywał tu m.in. Pablo Picasso, który odwiedził Wrocław podczas Światowego Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokoju w 1948 roku. Wcześniej, w latach 30., w tej samej hali przemawiał również Adolf Hitler, kiedy Wrocław był jeszcze niemieckim Breslau.
Dziś Hala Stulecia to przede wszystkim jeden z najważniejszych zabytków modernistycznej architektury na świecie, wpisany na listę UNESCO. Otoczona Parkiem Szczytnickim, Pergolą i słynną fontanną multimedialną, jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc Wrocławia.
To miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć. Z polecanego przez nas hotelu Four Points by Sheraton Wrocław do Hali Stulecia dojedziecie w około 10–15 minut. Można też wybrać się tam tramwajem linii 2 lub 10. Jeśli wysiądziecie na przystanku Zoo, możecie przejść przez Pergolę i fontannę multimedialną – to jedna z najładniejszych przestrzeni spacerowych we Wrocławiu.